wtorek, 9 sierpnia 2016

Dla Was :* mój pierwszy tutorial "zębatka"

Witajcie :*
Wczoraj kilka osób pytało o opaskę i rączkę.
I tadammmm,
 postanowiłam wypstrykać Wam jak ja to robię,
 bo nie ukrywam załapanie z filmików do granicy nerwów mnie doprowadzało.
Bardzo przepraszam Was za jakość zdjęć,
 robiłam telefonem , 
na spontanie :))
Może komuś się przyda,
 może komuś ułatwi
( ja też będę mogła wracać tutaj )
Uprzedzam ja tego nie wymyśliłam, 
to zdjęcia krok po kroku jak ja robię "zębatkę"





i tu zabrakło widzę zdjęcia kiedy zielona rurka przechodzi spod czerwonej -nad czerwoną- więc pamiętajcie, żeby tak zrobić :*












                                                                   i wracamy do pkt.6 :)


Bardzo się nie rozgaduję , bo i nie ma o czym :)))
( znaczy znalazło by się, ale zdrowy rozsądek podpowiada -kobieto wracaj do obowiązków domowych :)))
Mój pierwszy kurs dobiegł końca tadammm.
Jeśli będziecie chcieli zrobię i na rączkę :))

Dziękuję za to, że jesteście.

{TBP}



43 komentarze:

  1. Oszzzzzzz Ty - jakby to Szymek powiedział :P świetny kurs :* Muszę jakąś gazetę dorwać i spróbować :) Buziaki :******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbuj, próbuj 😊 to prościutkie przecie😁

      Usuń
  2. Sis, z tak czytelnego kursu, to nawet ja załapałam o co chodzi w tym pleceniu:) Masz żyłkę belferską, kochana:)
    A teraz pytanie głupie, ale takie są najlepsze: te rurki skręcasz sama czy kupuje się je gotowe? Wiem, wiem, ignorancja, ale kto pyta nie błądzi:):):)
    Buziolki, tulaski i za kurs oklaski.
    (TBP - choć raz od przodu}

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tego no hmmm na kupno mnie nie stać 😊 wiec sama kręcem😂, wiem, ze na olx można kupić na allegro pewnie też, ale to sama frajda kręcenie - mój M mi nawet ustrojstwo mechaniczne zrobił, ale nerw mnie przy nim bierze, trzeba je jeszcze dopracować- dlatego lecę ręcznie na patyczku od szaszłyków 😆, jak Ci paczkę zacznę kompletować , to mogę Ci dorzucić rurek na spróbowanie 😆

      Usuń
    2. Jak zwykle gapcio ze mnie- dopiero teraz zauważyłam Twoją odpowiedź:)
      Sis, kochana, możesz dorzucić parę rurek, ale za efekt mojego plecenia nie ręczę:)
      Cmok cmok:)

      Usuń
  3. Super kursik! Robiłam już co nie co z wikliny papierowej i też sama kręciłam rurki.
    Pozdrawiam serdecznie! :))

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no to pierwsze koty za płoty :)) leć dalej :)
      Buziaki.

      Usuń
  4. Podziwiam za papierową wiklinę... w tamtym roku syn do szkoły potrzebował 50 rurek, skręcaliśmy razem z mężem... odpadam przy takich pracach...
    A kursik bardzo przejrzysty :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to trzeba było mówić, podesłałabym :)

      Usuń
  5. Anitko, dzięki wielkie za kursik, zachodziłąm w głowę, jak Ty to robisz - no i mam :) Kursik świetny, co prawda przejrzałam "na szybko", ale... Jezusie, Matko boska, matko i córko i wszyscy święci - ale tego przekładania tu jest!!! Nie wiem czy się odważę, ale kto wie, może w przypływie cierpliwości i weny twórczej ;) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Anitko, świetny kursik ! Jesteś dobrą nauczycielką, wszystko jest takie czytelne, może kiedyś spróbuję. Pozdrawiam cieplusio

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to Ty kochana gniazdko remontuj, a jak zajdzie potrzeba- korzystaj z kursu na całego :)))

      Usuń
  7. Super :-) Anitko daj jakis kurs dla osob bez doswiadczenia, jakis prosty prostokatny koszyk ;-) Moze i ja cos spróbuje wyplesc ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. e tego no -prostokątne nie som proste :)))
      a najbardziej łopatologiczny ostatnio Wyplatanki wstawiły :)

      Usuń
    2. Musze poszukac jakiś kursow bo.korci mnie ta papierowa wiklina :-)

      Usuń
  8. No i masz słowo sie rzekło, kursik jest , wielkie dzięki , przyda się na bank , tylko muszę zapisać linka , bo jak sie znam na bank zapomnę gdzie był :-)
    Nadajesz się na belferkę, już bardziej łopatologicznie się chyba nie dało wytłumaczyć.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no myślę, że bardziej już nie- no chyba, że daltonista się trafi :))

      Usuń
  9. świetny spontan i wbrew pozorom bardzo czytelny nawet dla amatora :)

    OdpowiedzUsuń
  10. podziękował;D
    zapisane, jak sie odrobię to siadam ponownie do wikliny, bo już wyszłam z wprawy
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to, jak z jazdą rowerem- tak myślę :DD

      Usuń
  11. To wygląda na prostą sprawę, ale czy takie jest? No jak nie spróbuję, to się nie dowiem :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Lał tez tak chce Anitko!!! Może kiedyś odważę się spróbować:) ściskam!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana z Twoją elastycznością- na pewno dasz radę , tulam do serducha

      Usuń
  13. Bardzo fajny kurs, na pewno nie jedna osoba z niego skorzysta :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, dziękuję, że zajrzałaś :*

      Usuń
  14. Dzięki;-) Wypróbuję na pewno!

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że mam zaległości blogowe :( bardzo czytelny kursik. Jak chłop krowie na miedzy. Dziękuję :)😃😀

    OdpowiedzUsuń
  16. Lepiej tego pokazać nie można, super kursik Anitko. O ile pamiętam kiedyś coś takiego zrobiłam przy jednym koszyku ale z pamięci chyba bym już nie odtworzyła. Jak mnie znów najdzie wyplatanko to wpadnę po ściągę, lepszej w sieci nie ma. Ściskam Cię serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpadaj, zabieraj, twórz, a na razie ciesz się Olgą :***

      Usuń
  17. Co prawda nie plotę, ale uwielbiam ogladać takie kursy - czytelnie zrobione, pomysłowo i przejrzyście - rewelacja.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło to słyszeć vel czytać :DDD- dziękuję, że jesteś :*

      Usuń
  18. Oj jak ja dawno nic konkretnego z papierowej wikliny nie robiłam. Nawet rurek już nie mama. Ale Twój tutek jest bardzo czytelny, a splot ciekawy:) Zapisuje sobie i na pewno z niego skorzystam, jak mnie znów na wiklinę papierową "najdzie" ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Kursik bardzo czytelny:) Podoba mi się ta różyczka w kole, bardzo lubię ten motyw:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Bardzo fajny tutorial, przejrzysty i czytelny :-) całkiem mozliwe, że kiedyś mi się przyda :-) pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Każde słowo pozostawione na tym blogu jest dla mnie ogromną motywacją. Dziękuję za to, że jesteście, buziaki.